Dlaczego powinniśmy przestać spalać węgiel i dlaczego powinniśmy to zrobić teraz. Argument. 1 – Jesteś tym, czym oddychasz.

    Tym wpisem rozpoczynamy serię, w której przedstawimy argumenty za natychmiastowym odejściem od węgla. Natychmiastowy nie oznacza z dnia na dzień. Zdajemy sobie sprawę, że proces ten zajmie lata. Jednak działania naszych władz (bez względu na polityczny obóz) stawiających ślepo i konsekwentnie na węgiel nie napawają optymizmem. Władza nie liczy się ze strasznymi, czasem tragicznymi konsekwencjami jakie przynosi ta polityka. Władza nie liczy się z naszym zdrowiem, ze środowiskiem naturalnym ani z naszymi portfelami. Liczą się z kartami do głosowania wrzuconymi do urn, ale urny z prochami ludzi, którzy przez koszmarny stan powietrza umierają przedwcześnie nie mają dla nich znaczenia. Liczą się ze znajomymi posadzonymi na stołkach korporacji energetycznych i liczą ich pensje, a jest co liczyć. Budżet domowy zwyczajnej polskiej rodziny nie ma dla nich znaczenia.

    W serii tych artykułów, niejako przy okazji, ujawnimy mechanizmy wspierające sektor wydobywczy. Pokażemy kłamstwa, manipulacje i bezczynność władzy, która uderza w nas wszystkich.

    Nie mamy dostępu do dużych mediów. Nie stoją za nami ani potężne pieniądze, ani lobbyści. Jedyną szansą jesteście Wy. To, że przeczytacie, zrozumiecie i będziecie uświadamiać innych. Liczymy na Was!

Argument 1 -Jesteś tym, czym oddychasz.

    Raporty takich organizacji jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Europejska Agencja Środowiska, czy agencja HEAL są dla węgla bezwzględne. Ze względu na zły stan powietrza rocznie umiera w naszym kraju ponad 45 000 osób(1). W pierwszej pięćdziesiątce najbardziej zanieczyszczonych miast Europy są aż 33 polskie(2).

    Zanieczyszczeniem powietrza nazywa się te gazy, ciecze, ciała stałe, które znajdują się w powietrzu, a nie są jego naturalnymi składnikami. Koszmarny stan naszego powietrza spowodowany jest przez niską emisję (tj. spalanie paliw stałych na cele grzewcze w gospodarstwach domowych), konwencjonalną energetykę opartą o węgiel, transport i rolnictwo.

    Badania naukowe potwierdzają, że fatalna jakość powietrza ma bezpośredni wpływ na zwiększoną zapadalność na choroby płuc i serca.  Rozedma, astma, zawał mięśnia sercowego czy nowotwory to tylko niektóre z „przyjemności” serwowanych nam m.in. przez Polską energetykę opartą o węgiel. Na zagrożenie szczególnie narażone są dzieci i osoby w podeszłym wieku. Ponadto badanie pokazują, że wysokie stężenia pyłu zawieszonego wpływają na rozwój embrionalny i mogą prowadzić do niskiej wagi urodzeniowej dzieci i przedwczesnych porodów.

    GIOŚ informuje, że „główną przyczyną emisji gazów i pyłów do atmosfery jest brak znaczących zmian w strukturze pozyskiwania w Polsce energii. Podstawowym nośnikiem energii pierwotnej w gospodarce narodowej nadal pozostaje węgiel kamienny (51% energii nieodnawialnej)”.

    Zanieczyszczenia powietrza powodowane przez niską emisję to m.in. pyły PM, trwałe zanieczyszczenia organiczne np. HCB, PCDD, i WWA. W Krakowie główną przyczyna zanieczyszczenia są piece na paliwo stałe, w większości węglowe. Odpowiadają one również za aż 68 % zanieczyszczenia rakotwórczym benzo[a]pirenem.

    Wielkoskalowa energetyka węglowa przyczynia się do jednej trzeciej emisji tlenków azotu i aż połowy emisji tlenków siarki. To z kolei generuje pył wtórny w tym niezwykle groźny dla zdrowia pył PM2.5

    Najbardziej zanieczyszczone miasta Polski znajdują się na południu. Co symptomatyczne to właśnie na południu skoncentrowana jest wielkoskalowa energetyka oparta o węgiel. Badania dowiodły, że sama tylko energetyka węglowa odpowiedzialna jest za ponad 3500 zgonów rocznie(3), 1600 przypadków przewlekłego zapalenia oskrzeli oraz 800 000 utraconych dni pracy. Odziaływanie elektrowni węglowych zauważono w promieniu nawet 300 km, gdzie odnotowano zwiększoną zapadalność na choroby układu oddechowego i układu krążenia. W promieniu tym zwiększa się także ryzyko zgonu z powodu zawału serca lub udaru mózgu.

    Chodź życie i zdrowie każdego człowieka są bezcenne, to bezduszna ekonomia stworzyła finansowy rachunek węglowy. Koszty ponoszone przez całe społeczeństwo, według różnych wyliczeń, wahają się od 12,5 mld do aż 34,4 mld zł rocznie(4). Według niektórych szacunków może to być nawet ponad 100 mld USD co stanowiłoby ok. 12 % polskiego PKB.

Co możemy zrobić?

     Wyobraźmy sobie, że rok w rok, w wyniku zamachów terrorystycznych ginie w Polsce 45 000 ludzi. Co byśmy wtedy zrobili? Na jakie ustępstwa byśmy poszli i jakie wprowadzili ustawy? Zanieczyszczenie powietrza nie jest spektakularne i medialne. Jest ciche, ale nie mniej zabójcze.

    Lobby paliw kopalnych jest bardzo silne, tak na Świcie jak i w Polsce. Wiele wskazuje na to, że korporacje energetyczne motywowane chciwością będą nas truć dopóty, dopóki się da. Jedyną szansą jest odbieranie im zysków i zmuszenie do liczenia się z nami. Możemy inwestować w OZE (mikroelektrownie i pomy ciepła), elektryczne samochody itp., a tym sposobem niwelować ich monopol. Tylko oddolny ruch sprzeciwu odbierający zysk molochom energetycznym może coś zdziałać. Dzieje się tak już na zachodzie Europy i w USA, gdzie giganci energetyczni zaczynają tracić. W innym wypadku pozwolimy by grupa uprzywilejowanych żerowała na naszym zdrowiu. Trzeba też oczywiście informować informować i jeszcze raz informować. Niech każdy się dowie ile kosztuje nas to „czarne złoto”.

Foto: wikipedia.org

 

  1. Zanieczyszczenie powietrza: przedwczesne zgony i duże koszty (analiza)
  2. Na 50 miast z najgorszym powietrzem w UE, 33 znajdują się w Polsce
  3. Elektrownie węglowe a zdrowie – porażające dane [infografiki HEAL]
  4. Sektor energetyki węglowej generuje 34 miliardy złotych kosztów zdrowotnych związanych z zanieczyszczeniem powietrza