Nawałnice, które przetoczyły się przez Polskę w ubiegły piątek, zrywały linie energetyczne. Setki tysięcy rodaków pozostawało bez prądu przez wiele godzin. Czy systemy PV mogą ograniczyć skutki takich awarii?

   Energetyka rozproszona oparta o odnawialne źródła energii (OZE) jest mniej podatna na awarie sieci energetycznej. W modelu, w którym jest wiele źródeł generujących energię i spiętych w lokalną sieć, zerwanie linii przesyłowej nie niesie ze sobą aż tak poważnych skutków, jak ma to miejsce w przypadku energetyki scentralizowanej. Energetyka zdecentralizowana podnosi bezpieczeństwo dostaw energii i jest to – cytując klasyka – oczywista oczywistość.

    W Polsce obywatelskich mikroelektrowni jest wciąż jak na lekarstwo. Być może znowelizowana ustawa OZE, która zacznie działać na dniach, zmieni tę sytuację. Jednak na pozytywne skutki zmiany przyjdzie nam jeszcze poczekać prawdopodobnie kilka lat, gdyż bardzo trudno będzie osiągnąć wymierny efekt skali z dnia na dzień. Jednak już dziś, niemal każde gospodarstwo domowe może przygotować się na kolejny brak zasilania. Rozwiązaniem jest elektrownia fotowoltaiczna w formie off-grid / hybryda. W takich instalacjach wykorzystuje się magazyny energii (zazwyczaj baterie akumulatorów). Dzięki temu awaria sieci nam nie straszna i kiedy okolice spowijają ciemności my wciąż możemy cieszyć się cywilizowanym życiem.

Kiedy następne awarie?

    Awarie sieci elektroenergetycznych zdarzają się w Polsce coraz częściej i dotykają coraz większej liczby odbiorców. Wiąże się to zarówno z czynnikami pogodowymi, jak i strukturą polskiego systemu energetycznego. Do tych pierwszych należą przede wszystkim ekstremalne zjawiska pogodowe (nawałnice, trąby powietrzne itp.) Wraz z postępującymi zmianami klimatu takich meteorologicznych  ekstremów możemy spodziewać się coraz częściej. Z kolei Polski, scentralizowany system energetyczny oparty o węgiel,  też nie sprzyja bezpieczeństwu dostaw energii. Jest to szczególnie widoczne w upalne dni. Mamy coraz więcej lodówek i klimatyzatorów, które pochłaniają masę energii elektrycznej. Z drugiej strony utrzymujące się fale upałów wywołują susze. Niski stan wód w rzekach prowadzi do poważnych ograniczeń mocy konwencjonalnych bloków węglowych, które chłodzone są wodą. Z jednej strony ograniczona podaż energii, a z drugiej strony zwiększone zapotrzebowanie prowadzi wprost do braków i awarii sieci elektroenergetycznych. Spodziewać się ich możemy już w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Czy Polacy okażą się mądrzy przed szkodą? Czas pokaże.

Foto: www.polskieradio.pl